SAM_0943 (750 x 1000) (187 x 250)
Książki Cobena są jednymi z moich ulubionych. Nie potrafię już zliczyć ile jego powieści kryminalnych już przeczytałam, ale na pewno było tego dużo. Dziś o książce, która trzyma w napięciu do samego końca.

David Beck osiem lat temu pochował swoją żonę Elizabeth. Od tego dnia jego życie nigdy już nie było tym czego oczekiwał. Przeżywa to co się stało z jego ukochaną. To właśnie osiem lat temu w ich rocznicę całusa wybrali się razem nad jezioro. Przyglądali się drzewu, na którym wyryli swoje inicjały. Elizabeth pozostała na brzegu a David postanowił popływać. Kiedy oddalił się nieco od podestu usłyszał przerażające krzyki żony. Przerażony zaczął wracać, ale w tym momencie został przez kogoś ogłuszony i stracił przytomność. Kiedy się ocknął znajdował się już na brzegu, ale jego żony nigdy nie było. Jej poszukiwania trwały pięć dni, po których odnaleziono jej zmasakrowane ciało. David nie może wybaczyć sobie tego, że nie zdołał uratować żony. Często przeżywa całe zdarzenie na nowo w swoich nocnych koszmarach. Po ośmiu latach w ich rocznice całusa David dostaje e-maila. Jak wielkie jest jego zdumienie i szok kiedy po otwarciu go widzi nagranie z kamery, na którym jest Elizabeth. W kolejnej wiadomości David czyta, żeby nie mówił o tym nikomu i miejsce spotkania. Jak to możliwe, że Elizabeth żyje kiedy jej ciało zostało zidentyfikowane wiele lat temu? Czy ktoś specjalnie stworzył fotomontaż?
Tymczasem nad jeziorem zostają odkryte zwłoki dwóch mężczyzn oraz kij, na którym są ślady krwi Davida. Davida zaczyna ścigać policja, ale on sam ukrywa się. Jeżeli jego żoną na prawdę żyje to zamierza do niej dotrzeć. Sprawy z przeszłości wracają, a David próbuje rozwiązać sprawę zniknięcia Elizabeth.

Książka pełna tajemnic, tropów i kryminalnych zagadek. Nie można się nudzić. Porywa, wciąga do ostatniej strony.