20160909_190814 (506 x 675)
Uważam, że temat depresji poporodowej jest stanowczo za rzadko poruszany. Wiele kobiet zmaga się z tym problemem.Nowa sytuacja, nowa rola, wielka odpowiedzialność, bezsilność, zmęczenie i brak pomocy innych osób. Tego wszystkiego doświadczają matki tuż po porodzie. Zderzenie z rzeczywistością bywa różne a marzenia o cudownych chwilach macierzyństwa schodzą gdzieś na drugi plan. Kobieta nie czuje nic do swojego dziecka, albo te uczucia są dla niej nie takie jakich oczekiwała. Kiedy w porę nie otrzyma specjalnej opieki i nie dostrzeże się problemu, że coś złego dzieje się z matką dziecka, może dojść do tragedii.
Anna i Tony długo czekali na swoje upragnione dziecko. Po wielu próbach, w końcu na świat ma przyjść ich syn Jack. Anna i Tony starannie przygotowują się do narodzin. W końcu jako prawdziwa, pełna rodzina wracają do domu.
Anna próbuje nauczyć się nowej roli. Jack nieustannie wymaga jej opieki, karmienia, uwagi. Bezsenne noce, kolki, płacz, brak czasu na swoje potrzeby powodują, że Anna nie jest sobą. Tony zauważa rozdrażnienie żony, jej zmiany nastroju i dziwne zachowanie. Uważa jednak, że to minie a Anna potrzebuje czasu, żeby poradzić sobie z nową sytuacją. Mija 6 tygodni od urodzenia Jacka a Tony coraz bardziej martwi się o stan żony. Namawia ją do udania się do lekarza. Uważa, że Anna powinna porozmawiać o swoich uczuciach i o tym co się dzieje w jej głowie. Kilka dni później Anna wychodzi z domu z Jackiem i nikt nie wiem gdzie się podziała. Tony wraca szybko z pracy do domu. Czuje, że stało się coś złego.

Książka, dla mnie smutna dotykająca problemów młodych matek. Pokazuje, że czasem ciężar jaki spada na matkę, która opiekuje się noworodkiem jest zbyt ciężki. Ważna jest pomoc bliskich a zwłaszcza ojca dziecka w tych trudnych początkach. W tym przypadku depresja Anny byłą ukrywana przez nią. Nie mówiła, że coś złego się z nią dzieje. Sama chciała wszystkim się zająć. Przecież wiele matek radzi sobie to dlaczego ona miała by sobie nie poradzić. Doprowadziło to do tragedii.
Polecam książkę o rodzinie, która doświadczyła najgorszego piętna depresji poporodowej.